Zaprotestujmy przeciwko likwidacji kolejnych linii tramwajowych!
"Ludzie wolą kupić samochód za kilka tysięcy złotych niż czekać na przystanku."
(Alodia Ostroch, rzecznik KZK GOP)
Ten cytat może służyć za motto KZK GOP. Zamiast pozyskiwać pasażerów, traci się ich bezpowrotnie.
Z końcem 2008 roku w wyniku krótkowzrocznej decyzji KZK GOP w Katowicach, wspieranego przez prezydenta miasta Chorzowa, wbrew woli mieszkańców, zlikwidowano linię tramwajową nr 12 łączącą Chorzów z Siemianowicami.
Okazuje się, że to jednak nie koniec, bowiem w kolejce do likwidacji dalszych odcinków sieci już zgłaszają się włodarze Będzina i Gliwic, którzy pod pretekstem "szukania oszczędności" najchętniej pozbyliby się kłopotliwych tramwajów.
Dyskusja, czy lepszy jest tramwaj, czy autobus jest błędna. Obie trakcje (a także kolej) mają swoje miejsce w sprawnym systemie transportowym. Kiedy w końcu decydenci przestaną się zajmować jedynie tym, że rosną gminne dotacje do komunikacji, a zaczną tym dlaczego nie rosną wpływy? Dlaczego nieustannie spada liczba pasażerów? Kiedy wreszcie KZK GOP zacznie ulepszać ofertę, a nie ją ograniczać?
