Chorzów Batory, dnia 6 listopada 2008 r.

Dość likwidacji i ograniczeń! Ratujmy tramwaje!

List otwarty

do osób odpowiedzialnych za transport publiczny
na Górnym Śląsku i w Zagłębiu Dąbrowskim

 

Szanowni Państwo!

30 maja 2007 r. spółka Tramwaje Śląskie trafiła pod skrzydła górnośląskich gmin. Stało się tak po kilkunastu latach walki politycznej ze Skarbem Państwa, który nie był zainteresowany poprawą losu pasażerów na Górnym Śląsku i w Zagłębiu Dąbrowskim. Przejęcie miało stać się nowym początkiem i stanowić szansę rozwoju dla komunikacji w naszym regionie.

Gdy emocje opadły, powróciła szybko szara rzeczywistość. Wciąż słyszymy tylko o ograniczeniach, "optymalizacji", nieopłacalności i redukcji komunikacji tramwajowej. Obietnice modernizacji infrastruktury nadal nie przekładają się na konkretne działania, nadal wstrzymane są realizacje tych inwestycji, które zapowiadane były już od kilkunastu lat. Jedną ręką podpisuje się projekty rozwojowe, natomiast drugą wydaje decyzje o ograniczaniu oferty przewozowej i likwidacji istniejących tras.

Sieć tramwajowa - chociaż nie jest tworem elastycznym - żyje i może się dostosowywać do aktualnych potrzeb swoich użytkowników. Ci ostatni muszą tylko wiedzieć czego chcą i mieć spójną wizję rozwoju. Na Górnym Śląsku i w Zagłębiu Dąbrowskim tramwaje zatrzymały się w latach 80-tych, kiedy zbudowano ostatnie nowe odcinki torowisk. Od tego momentu tramwaje nie dotarły w żaden nowy rejon, a ewentualne modernizacje wymuszane są tylko fatalnym stanem technicznym torowisk lub toczącymi się w danym rejonie pracami budowlanymi, bądź drogowymi. Takiego spustoszenia w rozwoju i remontach nie dokonały nawet dwie wojny światowe i stan wojenny.

Dojazd do osiedli i centrów handlowych zapewniają autobusy, które następnie wjeżdżają do ścisłych centrów miast, dublując jednocześnie linie tramwajowe. Przewozy w komunikacji zbiorowej niczym jednak nie przypominają tych sprzed lat kilkunastu - potoki pasażerów są mniejsze, nie ma już potrzeby dodatkowego wspomagania tramwajów autobusami (a warto sobie uświadomić, że w większości taki był cel gdy je uruchamiano). W związku z tym najwyższy czas, aby tramwaj przestał konkurować z autobusem o pasażerów. Poprzez tego typu działanie tramwaje umierają, a planowane ograniczenia tylko przyczyniają się do przyspieszenia terminu, gdy ostatni tramwaj odjedzie na złomowisko, a torowisko padnie ofiarą miejscowych złomiarzy.

Powiedzmy dość marazmowi toczącemu naszą komunikację!

Cięcie kolejnych połączeń tramwajowych nie pomoże zwiększyć przychodów organizatora śląskiej komunikacji. Metoda wprowadzania kolejnych ograniczeń prowadzi tylko do rezygnacji przez pasażerów z usług transportu publicznego wskutek pogarszania się oferty przewozowej, a także do zwiększania się stopnia motoryzacji indywidualnej. Ten samonapędzający się mechanizm to ślepa droga, a nie światła wizja, w którą zdają się wierzyć osoby odpowiedzialne za śląską komunikację.

Argumenty o zastąpieniu tramwajów autobusami również nie znajdują poparcia w dotychczasowej praktyce. Najlepiej pokazały to wydarzenia związane z liniami 8 i 25, gdzie komunikacja autobusowa po krótkim czasie funkcjonowania została ograniczona do minimum i nie spełnia obecnie nawet ułamka funkcji tramwaju.

Nie można zgodzić się ze stwierdzeniem, że likwidacja kolejnych odcinków poprawi funkcjonowanie pozostałych linii. Należy jak najszybciej doprowadzić do uatrakcyjnienia obecnego układu sieci, np. poprzez wydłużenie istniejących tras. Dotyczy to w szczególności linii, które proponowane są do likwidacji - każdej z nich brakuje kilkuset metrów torów, aby radykalnie poprawić jej atrakcyjność. Na pozostałych odcinkach od nowych możliwości przewozowych dzieli nas tylko brak jednego skrętu czy rozjazdu, które wpływają na elastyczność sieci. Brak tego typu inwestycji przy jednoczesnym wykładaniu setek milionów złotych na nowe (nie zawsze potrzebne) drogi, wiadukty i estakady wydaje się być zupełnym ignorowaniem powszechnie uznanej zasady zrównoważonego rozwoju systemów transportowych w miastach.

Tramwaje też kosztują - zgoda. Pora jednak uświadomić sobie, że za dobry produkt trzeba zapłacić, a zainwestowane w ten sposób pieniądze zwracają się z nawiązką w innych dziedzinach. Prawidłowo funkcjonująca komunikacja miejska zmniejsza ruch w miastach, wpływa na poprawę stanu środowiska i daje prawdziwe oszczędności. Sprawny transport publiczny nie opiera się jednak na kilkunastoletnim, wycofanym z użycia na Zachodzie, taborze autobusowym. Czymś oczywistym w tym kontekście jest stwierdzenie, że komunikacja ma przede wszystkim służyć ludziom.

Należy przy tym dodać, że stosowany obecnie system rozliczania kosztów komunikacji miejskiej zupełnie nie odzwierciedla tak zwanych kosztów zewnętrznych - ochrony środowiska, hałasu, zajętości terenu, strat czasu, które winny być uwzględniane przy ocenie komunikacji tramwajowej. Nikt nie patrzy również na to, że do pozornie tańszych autobusów dopłaca każdy, kogo podatki przeznaczane są na utrzymanie dróg oraz odprowadzane do gminnego budżetu.

Panujące w zachodnich państwach trendy wskazują na zastępowanie komunikacji spalinowej taborem szynowym - począwszy od lekkich kolei na przedmieściach do metra i nowoczesnych tramwajów w centrach miast. Nie da się w trzymilionowej konurbacji oprzeć sprawnego systemu transportowego na zwykłym autobusie miejskim poruszającym się tymi samymi drogami, co pozostałe pojazdy. Nowoczesne rozwiązania w infrastrukturze i uprzywilejowanie w ruchu pojazdów szynowych to nie mrzonka, tylko realna perspektywa, którą można osiągnąć także na Śląsku. Należy jednak radykalnie zmienić sposób myślenia o komunikacji.

Tramwaj odwdzięcza się za to większą prędkością eksploatacyjną i dynamiką poruszania, większą od autobusu pojemnością, mniejszą ilością zajmowanego miejsca i brakiem spalin oraz innych wyziewów w centrach miast. Zauważyły to już władze wielu polskich miast, które przy wsparciu Unii Europejskiej stawiają na tramwaje. Dlaczego nikt w GOP nie chce tego zauważyć?

Komunikacja tramwajowa może być symbolem postępu i nowoczesności. Lata zaniedbań wypaczyły ten wizerunek i spowodowały, że górnośląski tramwaj jest swoją własną karykaturą. Pora to zmienić poprzez remonty, modernizację i rozbudowę. Nie poprawi tego redukcja kolejnych połączeń, usuwanie torowisk i obniżanie częstotliwości. Budowa sieci tramwajowej wymaga jednak umiejętności przewidywania i pewnego rodzaju wizjonerstwa. Inżynierowie i przedsiębiorcy z przełomu minionych wieków te umiejętności posiadali, czego dowodzi aktualny kształt sieci. Nie zmarnujmy dorobku, który nam pozostawili - tak, aby za kilkadziesiąt lat mieszkańcy Śląska nadal mogli cieszyć się komunikacją tramwajową.

Klub Miłośników Transportu Miejskiego
w Chorzowie Batorym
Organizator akcji

Podpisz się pod listem

Zbieramy Wasze głosy poparcia!